Pasta o wnoszeniu rac

Pasta o wnoszeniu rac

Zastanawiasz się jak kibice wnoszą race na stadion? Otóż już mowie. Jadę kiedyś na mecz,
parkuje sobie na parkingu pod Torwarem, patrze, a tu grupka łysych sebixow wypina tyłek, a
inni ładują tam ogromne ilości rac. Większość z nich była solidnie przecwelona w wiezieniu
wiec poważne ilości pirotechniki zostały ukryte w odbytach wyklętych. Później dzieje się
rzecz nieprawdopodobna, jeden z gniazdowych Legii wbija i wypina tyłek, a grupka ultrasow
pakuje mu tam wielka oprawę ze świnią (Legia-Aktobe). Myślałem że się nie zmieści, ale nic
z tych rzeczy, zapakowali całość, a później do odbytu weszło 13 osób z zakazami
stadionowymi, krzycząc ciągle „chodźcie śmiało, jest nas mało”


Pasta w humorystyczny i przesadzony sposób opisuje, jak kibice rzekomo wnoszą race na stadion, ukrywając je w swoich ciałach, głównie w odbytach. W opowieści pojawia się absurdalna scena, gdzie ultrasowie pakują do odbytu jednego z kibiców ogromną oprawę meczową oraz osoby z zakazami stadionowymi. Całość jest satyrą na temat przemycania pirotechniki na mecze.